Bezstresowe wychowanie to bomba z opóźnionym zapłonem

Bezstresowe wychowanie to jak wyprawa w puszczę amazońską z parasolką, kartą kredytową i mapą w telefonie. Taka wyprawa uda się w dżungli miejskiej, ale nie tam gdzie najważniejsza jest intuicja, przygotowanie, wytrwałość i doświadczenie czyli w prawdziwym gąszczu niewiadomych.

Nie wierzę w bezstresowe wychowanie, bo to trochę tak jak puszczenie dziecka w świat właśnie bez mapy, wytycznych i zasad, którymi ten świat się rządzi. I kiedy obserwuję dzieci wychowywane bez stresu, którym wszystko wolno, których nie obowiązują zasady, których przyzwoitość i szacunek dla innych może omijać, myślę sobie że w wychowaniu nie chodzi o unikanie stresu, ale o nauczenie jak sobie z nim radzić.

Na drugim biegunie jest zbyt rygorystyczne wychowanie pełne zakazów i tak zwanych konsekwentnie żelaznych zasad. Jak zwykle najlepszy wydaje się złoty środek, czyli rodzicielstwo pełne miłości. Dzisiaj jednak o biegunie luzu czyli bezstresie w wychowaniu.

 

dziecko-raczki2-porta-700pxl

 

STRES MAŁEGO DZIECKA

Przychodzimy na świat zwykle w stresie, bo w większości przypadków poród to jedno z najtrudniejszych wyzwań w życiu człowieka. Całe szczęście, że tego nie pamiętamy. Nie pamiętamy też wielu drobnych, znacznie mniej stresujących wydarzeń które jednak sprawiają, że dzieciństwo nie jest usłane różami. Maluch szybko zapomina o tym, jak po upadku boli ciało i próbuje doskonalić ruch aż w końcu potrafi chodzić, wspinać się, biegać. Stres ukryty w bólu fizycznym jest niezbędny, bo uczy planowania, zmienia reakcje. Dziecko musi się zmagać z grawitacją, ciężarem własnego ciała, własną niemocą.

Dobrze więc oswajać dziecko z tego typu wyzwaniami, nie chuchając przesadnie na bolące miejsca ale szybko odwracając uwagę od tego co nieprzyjemne. To takie hartowanie w bólu, uczenie że stres można rozbroić przekierowaniem myśli na coś innego. Chronienie dziecka przed najmniejszą nawet niedogodnością („Nie kop Pana, bo się spocisz”…) buduje w nim niezdrowe skupienie się na lęku.

panda

STRES PRZEDSZKOLAKA

Są dzieci, które od początku wydają się bardziej nieśmiałe niż rówieśnicy. Takie maluchy zwykle długo obserwują nowe otoczenie i osoby zanim podejmą decyzję jak się w nim odnaleźć. Dla nich też ogromnym wyzwaniem jest rozstanie z rodzicami kiedy przychodzi czas na  pójście do przedszkola i kontakt ze światem, który rządzi się innymi regułami niż dom.  Do tak dużej zmiany można jednak choć trochę dziecko przygotować, pamiętając o tym że separacja od rodzica to naturalny, ale długotrwały proces. Rodzice mogą wykorzystywać obecność dziadków, cioć, wujków i przyjaciół w życiu swojego dziecka i co jakiś czas wyrywać się z objęć rodzicielstwa w stronę własnych zainteresowań, kontaktów ze znajomymi, swoich spraw. Dziecko w ten sposób przyzwyczaja się do różnych modeli opieki.

Świetne są też bardzo popularne tutaj, na Wyspach tzw. playgroups czyli często darmowe grupy spotkań dla rodziców z małymi dziećmi. Półgodzinne, góra dwugodzinne spotkania wokół książek, śpiewania piosenek, słuchania muzyki czy wspólnej zabawy oswajają dziecko z rówieśnikami oraz innymi dziećmi. Mama ma też okazję zaobserwować, co jest największym wyzwaniem dla jej malucha dzięki czemu może wcześniej reagować.

 

dzieci

STRES DZIECKA, KTÓRE NIC NIE MUSI

Stres dziecka może też wynikać z braku spójnych i wyraźnych zasad, jakie obowiązują w jego domu. Jeśli pozwalamy naszemu maluchowi na całkowicie swobodne zachowanie, zaspokajamy jego wszelkie zachcianki, nie uczymy odpowiedzialności i rozumienia innych ludzi wówczas starcie z obcymi może być nieprzyjemne jak wejście do lodowatej wody. I chociaż nie sposób przygotować dziecko na większość wyzwań, to jednak można mu oszczędzić wielu stresów wprowadzając część tych zasad w domu. Oto niektóre z nich:

1. Nie zabieraj innym rzeczy bez ich zgody

2. Nie krzycz kiedy coś chcesz, spokojnie powiedz o co chodzi

3. Nie przerywaj mamie/tacie/babci/siostrze/innym kiedy rozmawia z inną osobą, chwilę poczekaj

4. Sprzątnij zabawki po swojej zabawie

5. Jeśli ktoś przez Ciebie płacze – przeproś

STRES RODZICA

Zestresowani dorośli wychowują zestresowane dzieci. Jeśli w domu panuje atmosfera pełna napięcia, rodzice stale są w konflikcie, najbliższe osoby odnoszą się do siebie bez szacunku a jednocześnie dziecko otoczone jest bańką bezstresowości, wcześniej czy później brutalna i niemiła rzeczywistość dobiera się do jego psychiki. Świadomość tego, jak ważny jest komfort psychiczny dziecka zaburza często prawdziwość relacji w rodzinie. Dziecko ma sprzeczne komunikaty, bo obserwuje spokojnego tatę który jednak w kontaktach z mamą jest zupełnie inną osobą (czy odwrotnie). Nie uda się nikomu tuszowanie stresu własnego przed dzieckiem. Konflikty w rodzinie są częścią jej funkcjonowania, ale chroniczne kłótnie to najgorsza atmosfera, w jakiej może wzrastać mały człowiek.

Stres jest nam bardzo potrzebny, dzięki niemu dowiadujemy się z czym nam niewygodnie, czego się obawiamy i z czym warto się zmierzyć. Wierzę, że można nauczyć się, jak napięcie przekuć na mobilizację, jak energię strachu obrócić w energię do działania. Uczę się tego stale, pilnuję a czasem gryzę język po czasie kiedy w stresie za dużo powiedziałam.  To bardzo trudna sztuka, ale przecież nic co wartościowe nie przychodzi nam łatwo.

 

tekst: Agata Lesiowska

foto: Agata Lesiowska

prawa autorskie do zdjęć i tekstu zastrzeżone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *